Koncepcje Zygmunta Freuda

Psychoanaliza jest nauką opartą na odkryciach Zygmunta Freuda, który w latach 1985-1939 w licznych artykułach opisał swoje obserwacje kliniczne i wyjaśniające je koncepcje teoretyczne, ujmujące zasady psychicznego funkcjonowania człowieka. Punktem wyjścia systemu stworzonego przez Freuda było odkrycie konfliktów psychicznych pomiędzy nieświadomymi impulsami, a siłami wypierającymi lub modyfikującymi te impulsy. Freud odkrył, że tkwiące w nieświadomości fantazje i dążenia, szukając dla siebie ujścia, przedostają się do świadomości w postaci różnych form ekspresji: wierzeń, przeświadczeń, poglądów, koncepcji, sposobów reagowania i działania, snów, marzeń, a często również objawów psychicznych i somatycznych. Freud zauważył, że uświadomienie impulsów i fantazji tkwiących u podłoża zarówno objawów psychicznych, jak i innych fenomenów życia psychicznego, zastępuje bezrefleksyjne nawyki procesami myślowymi, które umożliwiają rozwój niezbędnych funkcji aparatu psychicznego, takich jak m.in.: prawidłowa percepcja, pamięć, zdolność do analizowania, syntetyzowania i symbolizowania. Tej obserwacji towarzyszyło odkrycie zasady wolnych skojarzeń, które umożliwiają dotarcie do nieświadomych treści leżących u podłoża objawów nerwicowych i innych przejawów ekspresji umysłu. Technika badania przy pomocy wolnych skojarzeń jest nie tylko techniką terapeutyczną, ale również pierwszą metodą badania umysłu ludzkiego. Na przestrzeni wielu lat obserwacje Freuda były przez niego samego systematycznie pogłębiane i modyfikowane, tworząc tym samym zespół koncepcji teoretycznych ujmujących zasady rozwoju psychicznego człowieka od momentu narodzin oraz zasady wyjaśniające reakcje aparatu psychicznego na czynniki zewnętrzne (środowiskowe) i wewnętrzne (popędy i fantazje). Freud był pierwszym badaczem, który zwrócił uwagę, że dzieciństwo nie jest jedynie beztroskim okresem w życiu człowieka. Jego badania dowodzą, że od samego urodzenia rozwój i przekształcanie się popędów, z jednej strony, oraz czynniki środowiskowe, z drugiej strony, powodują u dziecka konflikty psychiczne, które już w bardzo wczesnym okresie kształtują cechy charakteru, wzorce reagowania i sposoby wchodzenia w relacje z innymi. Freud wierzył, że świadomość dziecięcych pragnień, fantazji i zdarzeń z przeszłości zawsze uwalnia życie psychiczne z archaicznych okowów.

Psychoanaliza stworzona przez Freuda jest również metodą terapeutyczną formułującą zasady postępowania psychoanalityka, psychoterapeuty sprzyjające temu, aby w warunkach terapii ujawniły się wewnętrzne fantazje i konflikty pacjenta, a ich ekspresja w stosunku do leczącego mogła być podstawą do zrozumienia ich podłoża oraz podstawą do modyfikacji funkcjonowania aparatu psychicznego. Klasyczna psychoanaliza jest prowadzona przez psychoanalityka, którego kwalifikacje są potwierdzone odpowiednim certyfikatem i odbywa się w ramach 50 minutowych sesji, pięć lub cztery razy w tygodniu, w następujących po sobie dniach. W trakcie sesji pacjent jest zachęcany do swobodnego dzielenia się wszelkimi myślami, spostrzeżeniami i snami. Sprzyja temu neutralna, w miarę możliwości, wolna od osądów i wyrażania własnych poglądów postawa psychoanalityka. Zasadniczym elementem psychoanalitycznych ram terapeutycznych jest zasada stałości. Sesje odbywają się w z góry określonych godzinach, w tym samym miejscu, a wszelkie przerwy są, w miarę możliwości, z góry ustalone. Na początku terapii analityk i pacjent ustalają wszystkie warunki terapii. Termin zakończenia psychoanalizy nie jest ustalony od razu i zakłada się, że po wieloletnim okresie pracy pacjent i analityk z odpowiednio dużym wyprzedzeniem naznaczają koniec terapii.

Innym istotnym, ale nie koniecznym, elementem pracy analitycznej jest kozetka, na której pacjent leży, a analityk siedzi poza polem jego widzenia. Freud „przyniósł” kozetkę do psychoanalizy dość machinalnie z hipnozy, ale szybko zauważył, że przesunięcie analityka poza pole widzenia pacjentów pomaga im w swobodnym wyrażaniu treści płynących „od wnętrza”, zaś niewidocznemu psychoanalitykowi umożliwia nieskrępowane myślenie. W związku z tym użycie kozetki, jako czynnika uzdatniającego komunikację analityczną, jest powszechnie zalecane.

Formalnie psychoanaliza różni się od psychoterapii psychoanalitycznej ilością sesji i kwalifikacjami terapeuty. Certyfikowany psychoanalityk zazwyczaj nie nazywa swojej pracy psychoanalizą jeśli obejmuje one mniej niż cztery lub trzy sesje tygodniowo pracy z jednym pacjentem. W takich przypadkach używane jest przeważnie pojecie psychoterapii psychoanalitycznej. Jednak w tej chwili odkrycia koncepcje i techniki psychoanalizy są wykorzystywane w wielu formach psychoterapii. Dlatego też pojęcie psychoterapii psychoanalitycznej obejmuje bardzo wiele różnych form indywidualnej i grupowej, krótko- i długoterminowej terapii.

Ujmując rzecz ogólnie można powiedzieć, że psychoanaliza jest dyscypliną obejmująca trzy zasadnicze obszary:

– teorię (lub teorie) wyjaśniającą funkcjonowania i rozwój człowieka, i jako taka służy wielu psychologom, socjologom, pedagogom, filozofom, a nawet historykom i ekonomistom;

– metody terapeutyczne stosowane przez odpowiednio wyszkolonych specjalistów;

– koncepcję, która może służyć do wyjaśnienia i opisu wszelkich form ekspresji człowieka i dlatego jest często wykorzystywana przez literaturoznawców, krytyków sztuki, twórców, w ogóle ludzi kultury i sztuki.

Od samego początku odkrycia Freuda były rozwijane i weryfikowane przez innych psychoanalityków. Istotny wkład w rozwój psychoanalizy mieli współcześni Freudowi: Karl Abraham i Sandor Ferenczi. Abraham miał duże doświadczenie w pracy z pacjentami depresyjnymi i psychotycznymi, a jego spostrzeżenia dotyczące pierwotnych fantazji i konfliktów z wczesnodziecięcego rozwoju znacznie poszerzyły rozumienie zaburzeń psychotycznych, depresyjnych i uzależnień.

Badania Ferencziego dotyczące natury relacji pacjenta i analityka zainspirowały wiele współczesnych koncepcji psychoanalitycznych.

Melanie Klein

Spośród psychoanalityków pierwszego post-freudowskiego pokolenia za najbardziej znanych, obok Anny Freud, można uznać Melanie Klein i Donalda Winnicotta, który początkowo ściśle współpracował z Klein, ale stopniowo rozwijając własne poglądy teoretyczne i kliniczne, dał początek nowej szkole myślenia psychoanalitycznego nazywanej Independent (Niezależni).

Klein, mając duże doświadczenie w pracy z małymi dziećmi, zauważyła, że wiele mechanizmów opisanych przez Freuda występuje w rozwoju człowieka znacznie wcześniej niż sądził Freud. Wskazywała, że od samego urodzenia aparat psychiczny rozwija się pod wpływem konfliktu pomiędzy instynktem życia a instynktem śmierci, który w pierwszym momencie jest przeżywany w postaci lęku przed unicestwieniem. Zgodnie z jej obserwacjami instynkty od samego początku są przypisane obiektom. I tak uczucia dobre i miłosne są przeżywane przez dziecko jako posiadanie „dobrej piersi”, a złość i frustracja jako prześladowanie przez „złą pierś”. W ten sposób Klein opisywała pierwotne formy organizacji życia psychicznego. Wewnętrzny chaos sił destrukcyjnych i miłosnych jest „uporządkowany” w wyniku jednoczesnego działania mechanizmu rozszczepienia (splittingu) i identyfikacji projekcyjnej. Uczucia dobre i złe są w fantazji oddzielone od siebie i przypisane obiektowi – piersi, która jest odczuwana jako dobra wtedy, gdy dziecko jest zadowolone i jako zła wtedy, gdy dziecko doświadcza frustracji. Ten wczesny etap organizacji życia psychicznego Klein nazywała pozycją schizoidalno-paranoidalną i wskazywała, że w pierwszych 3-5 miesiącach życia, dzięki działaniu splittingu i identyfikacji projekcyjnej, niemowlę może oddzielić złe doświadczenia od dobrych i ustanowić wewnętrzne uczucie dobra. Jeśli jednak zbyt intensywne mechanizmy rozszczepienia i identyfikacji projekcyjnej utrzymują się zbyt długo, to prawidłowa percepcja rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej może być zakłócona i tym samym powstaje predyspozycja do rozwoju stanów psychotycznych.

Zgodnie z wnioskami Klein, mniej więcej w 3-5 miesiącu życia dziecko zaczyna postrzegać odrębność bliskich obiektów: piersi, butelki, ręki, matki… Zauważa ich nieobecność. W tym samym czasie zaczyna również rozpoznawać frustrację i złość jako własne uczucia, a nie prześladowania ze strony złych obiektów. W tym okresie często nieobecność ukochanego obiektu jest przeżywana przez dziecko jako rezultat zniszczenia go przez własne niszczycielskie impulsów skierowane do tego obiektu. O ile wcześniej, w tak zwanej pozycji schizoidalno-paranoidalnej dominowało uczucie stałego posiadania dobrego obiektu, które było zakłócane niewygodą odczuwaną jako prześladowanie przez zły obiekt, o tyle w tak zwanej pozycji depresyjnej zaczyna dominować uczucie utraty obiektu. Ta utrata jest tym dotkliwiej odczuwana, że przywodzi fantazję o zniszczeniu tego, co kochane.

Jeśli w pozycji schizoidalno-paranoidalnej udało się dziecku ukonstytuować dobry wewnętrzny obiekt (pierś), to lęk związany z dostrzeganiem utraty tego obiektu i braku kontroli nad nim w pozycji depresyjnej może być opanowany. Dziecko straciwszy z pola widzenia ukochaną rzecz może w miarę spokojnie czekać na jej powrót dzięki temu, że zachowało ją wewnątrz siebie, w swojej „pamięci”. To doświadczenie jest możliwe dzięki fantazjom naprawczym, wierze w to, że dobre rzeczy mogą być w tej czy innej formie odzyskane.

Jeśli jednak w pozycji schizoidalno-depresyjnej przeważał instynkt śmierci lub złe doświadczenia w kontakcie z obiektem zewnętrznym nie pozwoliły na ukonstytuowane dobrej „wewnętrznej piersi”, dziecko wchodzi w pozycję depresyjną w stanie wewnętrznego prześladowania i wtedy potrzebuje stałej obecności obiektu zewnętrznego, aby ten wewnętrzny koszmar likwidować. W takiej sytuacji dostrzeżenie odrębności i ograniczonego dostępu do obiektu zewnętrznego jest przeżywane jak katastrofa. W takich wypadkach człowiek najczęściej nie jest w stanie zmierzyć się z doświadczeniami utraty jakie niesie pozycja depresyjna i „wycofuje się” do stanu schizoidalno-paranoidalnego, tzn. do iluzji, że cały czas jest zespolony z dobrym obiektem, a niewygoda wynika z prześladowania przez zły obiekt.

Osiągnięcie pozycji depresyjnej jest rozwojowe i pozwala na dostrzeganie dobrych i złych aspektów tej samej rzeczywistości, tego samego obiektu. Zamknięcie w pozycji schizoidalno-paranoidalnej powoduje widzenie świata w jedynie dwóch wymiarach dobrych albo złych. W takim stanie rozczarowanie nie jest tolerowane i zawsze przynosi uczucie prześladowania przez to, co rozczarowuje.

Klein dowodziła, że życie psychiczne tworzą najrozmaitsze relacje z różnymi obiektami wewnętrznymi, które w procesie analitycznym aktualizują w trakcie sesji w stosunku do analityka. To stwarza okazję do zrozumienia i przepracowania tych relacji.

Koncepcje Klein wyrastały z jej bogatego doświadczenia klinicznego. Podczas tylko kilkuletniego pobytu w Berlinie prowadziła kilkanaście przypadków dziecięcych, które umożliwiły dokonanie ważnych obserwacji i odkryć.

Hanna Segal

Jednym z kontynuatorów odkryć Klein była – obok Wilfreda Biona i Herberta Rosenfelda – Hanna Segal. Szczególnie jej prace nad procesami symbolizacji, działaniem instynktu śmierci, możliwościami pracy analitycznej z ludźmi w wieku podeszłym oraz twórczością stały się cennym dorobkiem psychoanalizy.

Segal odkryła, że zdolności do symbolizacji rozwijają się wraz zdolnością do separowania się od obiektu. Pojęcie, symbol konstytuuje się w umyśle w momencie, w którym jego zewnętrzny reprezentant znika i dzięki temu owa nieobecność może być tolerowana. W bardzo wczesnym okresie brak piersi może być przyjmowany ze spokojem dlatego, że w pamięci pozostaje obraz dobrej piersi, którą się przed chwilą miało. To właśnie jest pierwszym krokiem procesu symbolizacji, gdzie konkretna karmiąca pierś jest przetworzona w jej pojęcie, które potem może być przenoszone na inne desygnaty. Od tego momentu reprezentantem wewnętrznego dobra nie musi być jedynie konkretna pierś, konkretny obiekt, ale „dobro” może być reprezentowane przez inne obiekty.

Jeśli jednak ten pierwszy etap symbolizacji jest zakłócony i wewnętrzne obiekty odkładają się jako postacie złe i prześladujące, to utrata i nieobecność zewnętrznego obiektu jest przyjmowana z lękiem. Wtedy aparat psychiczny nie jest w stanie tolerować braku i proces tworzenia reprezentanta nieobecnego obiektu zostaje zakłócony. W takim stanie umysłu obiekt nie jest odczuwany jako nieobecny, jest odczuwany jako cały czas obecny, ale zły, prześladujący, znienawidzony i przynoszący lęk.

Segal dawała liczne przykłady tego, jak zakłócenia w rozwoju funkcji symbolizacyjnych we wczesnym okresie życia mogą wpłynąć na późniejsze procesy psychotyczne. Wskazywała na to, że myślenie schizofreników jest tylko pozornie symboliczne, a w istocie cechuje je brak symbolizacji, ponieważ różne wypowiadane przez nich treści – słowa i myśli – które maja w umyśle, dla nich samych nie są pojęciami, które reprezentują jakiś obiekt. W ich odczuciu to obiekty same w sobie. W słynnym artykule „O symbolizacji” Segal przytacza przykład dwóch pacjentów: schizofrenika, który nie mógł grać na skrzypcach, bo było to dla niego równoznaczne z publicznym masturbowaniem się i drugiego pacjenta, który śnił o tym, że gra na skrzypcach jest tak jakby publiczną masturbacją. Istotna różnica w organizacji ich aparatu psychicznego tkwiła w tym „tak jakby”. To co dla pierwszego pacjenta, schizofrenika, było tożsame ze sobą – gra na skrzypcach oznaczała to samo, co masturbacja – to dla drugiego pacjenta było jedynie podobieństwem.

Odkrycia Segal pozwoliły zrozumieć istotę wnętrza pacjentów psychotycznych, które wypełnione jest przerażającymi, prześladującymi i nie zróżnicowanymi treściami, które nie mogą być metabolizowane przy pomocy procesów myślowych i muszą być ewakuowane na zewnątrz w postaci dziwnych zachowań i niezrozumiałych wypowiedzi.

Segal udowadniała też, że psychoanaliza, która dąży do nadawania sensu niezrozumiałym i poodrywanym treściom, może być dobrą metodą terapeutyczną również dla psychoz.

Hanna Segal była jedną z pierwszych – jeśli nie pierwszą – psychoanalityczką która przeprowadziła psychoanalizę pacjenta w podeszłym wieku. Opisana przez nią analiza ponad siedemdziesięcioletniego mężczyzny pokazuje jak wczesnodziecięce konflikty i traumy mogą się reaktywować w okresie starzenia się i wywoływać lęk, depresję i stany paranoidalne, która mogą być przepracowane w trakcie terapii. Udana analiza pozwoliła pacjentowi Segal na spędzenie reszty życia w sposób spokojny i godny.

Z kolei analiza twórczość Josepha Conrada posłużyła jej do rozwinięcia odkryć Elliotta Jaquesa dotyczących kryzysu wieku średniego. Tutaj podstawowa teza Segal mówi o tym, że kryzys wieku średniego, związany ze świadomością przemijania i autentyczne zmierzenie się z depresją tego okresu może stać się zalążkiem dobrego i twórczego życia.

Prace Segal miały również duże znaczenie dla rozwoju psychoanalitycznego podejścia w rozumieniu sztuki i twórczości artystycznej. Segal zwracała uwagę, że twórca w procesie tworzenia odwraca się od świata zewnętrznego i przy pomocy swojego talentu i warsztatu integruje wewnętrzne treści, które u zarania są w stanie chaosu. To jest w istocie doświadczenie pozycji depresyjnej, gdzie stany bezsilności i utraty kontaktu z obiektami są przezwyciężone nową formą kontaktu z utraconymi wyobrażeniami i ludźmi. Dzieło artysty jest w istocie formą kontaktu z innymi ludźmi, która pozwala mu wrócić do rzeczywistości zewnętrznej. Segal utrzymywała, że autentyczny kontakt – taki, który nie unika bólu związanego z tym co się odczuwa i tworzy – z własnym wnętrzem i percepcją opisywanej rzeczywistości, pozwala artyście stworzyć działo, które w sposób prawdziwy przemawia do odbiorców. Jeśli jednak w procesie tworzenia autentyczna percepcja jest zakłócona poprzez chęć omijania tego co trudne, to twórczość przybiera formę obrony maniakalnej, która charakteryzuje się powierzchownością i jest w istocie kiczem.

W pracy klinicznej, Segal przywiązywała dużą wagę do zrozumienia nieświadomych fantazji pacjentów. Dobrą ilustracją nieświadomych fantazji, może być opis własnej psychozy, jaki zrobiła Arnhild Lauveng w artykule „Słyszysz co ja mówię? Objawy jako język zalewających emocji” wygłoszonym na konferencji The International Society for Psychological and Social Approaches to Psychosis w sierpniu 2013r. w Warszawie. Lauveng opisała stopniowy proces swojej dezintegracji, który prawdopodobnie był zapoczątkowany śmiercią ojca, gdy miała pięć lat. Między innymi przytacza, jak uczucia wewnętrznego chaosu, nieporozumień z rówieśnikami, a potem pustki, przekształciły się w doświadczenie prześladowania przez wilki i pomocy doznawanej ze strony halucynowanej postaci kapitana. Kiedy w dyskusji zwrócono uwagę, że w reakcji na złe fantazje, jej umysł powoływał dobre fantazje i pomocną postać kapitana, odpowiedziała, że nie odpowiada jej określenie „fantazje”. Wyjaśniła, że fantazje są dla niej kategorią świadomości, a tymczasem ona nie miała fantazji, tylko była torturowana przez wilki lub broniona przez kapitana. Lauveng bezwiednie ilustruje działanie nieświadomych fantazji, które są odczuwane właśnie we wcieleniu obiektów. Złe i wrogie fantazje tworzą prześladowcze obiekty, dobre są ulokowane w przyjaznych postaciach. Segal przywiązywała dużą wagę do rozczytywania w pracy z pacjentami tego, jak ich wewnętrzne obiekty ucieleśniające nieświadome postacie są rzutowane na analityka. Uważała, że prawidłowe zrozumienie stosunku pacjenta do analityka daje wgląd w naturę jego nieświadomych fantazji oraz umożliwia ego pacjenta odzyskanie odszczepionych części własnego self. Wgląd był zawsze dla Segal podstawowym czynnikiem terapeutycznym.

Międzynarodowe Towarzystwo Psychoanalityczne

Szkolenie psychoanalityczne zazwyczaj trwa od kilku do kilkunastu lat i łączy w sobie trzy elementy: studia teoretyczne, doświadczenie kliniczne i własną psychoanalizę. W 1910 roku Freud wraz z innymi założył The International Psychoanlytical Association (IPA) – Międzynarodowe Towarzystwo Psychoanalityczne – którego pierwszym prezydentem był Carl Gustaw Jung. IPA dzisiaj jest ogromną organizacją, obejmującą lokalne organizacje psychoanalityczne z prawie wszystkich państw na świecie.

Psychoanaliza w Polsce

Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne zostało przyjęte do IPA w 1997 roku. Pionierzy polskiej psychoanalizy wykształceni przed II wojną światową w Wiedniu, Berlinie i Budapeszcie – jak m.in.: Gustaw Bychowski, Ludwik Jekels, Salomea Kempnerówna czy Eugenia Sokolnicka – nie zdołali założyć żadnej organizacji psychoanalitycznej. Po wojnie na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Jan Malewski w Budapeszcie, a Michał Łapiński, Zbigniew Sokolik i Maria Szostak-Sokolik w Pradze, zdobyli podstawy wyszkolenia psychoanalitycznego.

Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne rozwinęło się z grupy skupionej wokół Michała Łapińskiego i Ośrodka Leczenia Nerwic „Rasztów” oraz większej grupy skupionej wokół Zbigniewa Sokolika, która na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych rozpoczęła regularne spotkania kliniczne i teoretyczne. Jej regularnymi uczestnikami w tamtym czasie, obok dr. Zbigniewa Sokolika, byli: Alicja i Marek Bobowscy, Czesław Dziekanowski, Wojciech Hańbowski, Józef Latoch, Marek Marzański, Irena Pawlina, Kajetan Zakrzewski i Marina Zalewska.

Pierwszymi certyfikowanymi psychoanalitykami w Polsce zostały Elżbieta Bohomolec i Katarzyna Walewska. Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne skupia psychoanalityków o różnych orientacjach klinicznych i teoretycznych. Katarzyna Walewska jest znana jako przedstawicielka tradycji francuskiej, koncepcje Katarzyny Schier są bliskie poglądom Anny Freud, Anna Czownicka jest znana z sympatii dla poglądów Donalda Winnicotta i „Brytyjskiej Grupy Niezależnej”. Z kolei Alicja Bobowska, Ewa Wojciechowska i Wojciech Hańbowski są lokowani w kleinowskiej tradycji psychoanalitycznej. Do seniorów Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego należą również: Marzena Kaim, Ewa Modzelewska-Kossowska, Zbigniew Kossowski, Agnieszka Makowiecka-Pastusiak, Małgorzata Ojrzyńska, Iwona Olechowska, Wojciech Sobański i Wiesława Walecka oraz wieloletnia Prezes Towarzystwa Olga Pilinow.

Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychoanalitycznej (PTPP) należy do Europejskiej Federacji Psychoterapii Psychoanalitycznej i zostało założone w 2003 roku. Pierwsze władze tworzyli Maciej Musiał (Prezes w latach 2003-2006), Krzysztof Jusiński, Iwona Nidecka-Bator, Władysław Banaś, Marzena Witkowska, Agnieszka Myśliwiec-Ferduła, Olga Pilinow i Halina Puławska-Borowicz. Kolejnymi Prezesami PTPP zostali Danuta Golec (2006-2010) oraz Piotr Dworczyk (2010-2013).

W ramach Towarzystwa działają szkoły psychoterapii. W Warszawie są to Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej, którym kieruje Olga Pilonow, Instytut Psychoanalizy i Psychoterapii, którym kieruje Katarzyna Walewska oraz Psychoanalityczna Szkoła Psychoterapii PTPP, którą kieruje Krzysztof Jusiński. Studium Psychoaterapii Psychoanalitycznej „Trójmiasto” kieruje Maciej Musiał, Krakowską Szkołą Psychoterapii Psychoanalitycznej Władysław Banaś, a Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej Poznań – Grzegorz Korziuk. W Towarzystwie bardzo dynamicznie rozwija się szkolenie w psychoterapii analitycznej dzieci i młodzieży, które utworzyła Sekcja dzieci i Młodzieży PTPP.  Małgorzata Sadowska i Anna Kulesza-Jaworska prowadzą w Warszawie Szkołę Psychoterapii Analitycznej Dzieci i Młodzieży.

W Warszawie działa Poradnia PTPP, którą kieruje Robert Sadowski oraz Klub Filmowy „Ukryrte”, który organizuje Jolanata Łagodzińska.

Wielu psychoterapeutów z PTPP prowadzi psychoterapię analityczną w Publicznej Służbie Zdrowia. Na przykład Teresa Gałązka-Bazydło kieruje Oddziałem Nerwic w Samodzielnym Publicznym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu. Wśród znanych psychoterapeutów pracujących z psychozami są m.in.: Edyta Biernacka, Bartosz Puk, Agnieszka Topolewska i Katarzyna Lenda-Woźniak. Anna Dyduch–Maroszek, Anna Faber i Katarzyna Janasiewicz-Nowak są bardzo znane między innymi z okołoporodowej pracy psychoterapeutycznej, a Dorota Orłowska-Drąg, Jolanta Piłatowicz-Szymkowiak i Danuta Sienkiewicz z pracy z uzależnieniami.

Znana medialnie jest prowadząca bardzo dobre wydawnictwo „Ingenium” Danuta Golec. Drugie, równie dobre wydawnictwo „Imago” prowadzi Magdalena Żylicz.

Instytut Analizy Grupowej „Rasztów” kontynuuje tradycje powstałego w 1963 roku Ośrodka Leczenia Nerwic i zajmuje się przede wszystkim szkoleniem w zakresie Analitycznej Terapii Grupowej. Do grona seniorów tej organizacji należą: Joanna Jabłońska-Dzierża, Katarzyna Prott-Klinger, Tomasz Kudelski, Joanna Marczewska, Jerzy Pawlik, Kinga Prochownik, Joanna Skowrońska, Wiesława Łodej-Sobańska i Wojciech Sobański.

W tej chwili psychoanaliza zarówno w klasycznej postaci, jak i w formie psychoterapii psychoanalitycznej, jest w Polsce dyscypliną rozwijającą się bardzo dynamicznie.